Wędkarstwo – ciekawe hobby

Dzisiejszy wpis będzie różnił się nieco od poprzednich. Przede wszystkim brak w nim będzie praktycznego podejścia, a bardziej osobiste refleksje. Przedstawię w nim swój punkt widzenia na temat wędkarstwa. Ostatnimi czasy wiele osób zadawało mi pytanie – co ci daję łowienie ryb? co w tym takiego widzisz? Postaram się na te pytania odpowiedzieć.

Wędkarstwo traktuje jako ciekawe hobby, sposób na zrelaksowanie się i odpoczynek przede wszystkim od komputera i innych urządzeń mobilnych. To także podziwianie przyrody, bo są łowiska naprawdę malowniczo położone. Najlepiej mi się łowi, gdy jestem nad wodą sam i panuje totalna cisza – zero łódek, kajaków, turystów, czy przejeżdżających samochodów. Mam kilka takich łowisk, gdzie rano znajdę takie warunki. Często też łowię w mieście na Motławie. Tam nie da się za bardzo odpocząć, ale i tak mam ogromną przyjemność z przebywania nad wodą.

Wszystkie ryby, które łowię wypuszczam, gdyż traktuje wędkarstwo stricte sportowo. Z większą złowioną rybą zrobię zdjęcie i zwracam jej wolność. Złowienie fajnej ryby to przede wszystkim satysfakcja.Boleń Motławaboleń 56 cmsandacz Motława Idąc na ryby człowiek zawsze chce coś złowić, ale pamiętajmy o tym, że przede wszystkim to ma być dla nas odpoczynek. Czasami są takie wypady, gdzie nie ma nawet brania.

Czy jestem niezadowolony, gdy wracam o przysłowiowym kiju?
Nie traktuję tego w taki sposób. Podchodzę do tego na spokojnie, jak coś będzie to fajnie, a jak nie to następnym razem coś się trafi. W tym roku miałem kilka wyjść na pusto. Wędkarstwo nauczyło mnie pokory.

Czy się zniechęcam, gdy nie ma brań?
Kiedyś z pewnością, obecnie zrozumiałem, że trzeba kombinować nad wodą z przynętami, odrzucić krętlik z agrafką, dowiązać cieńszy fluorocarbon, czy może zmienić technikę łowienia z opadu na drop shot. Czyli jednym słowem nie zniechęcam się, a poszukuję optymalnych rozwiązań, detali, które mogą przynieść powodzenie nad wodą. Zawsze trzeba próbować, ryb jest co raz mniej i trudniej je przechytrzyć. Pewnie też tak jak ja myślicie sobie – to już ostatni rzut dzisiaj, a tych rzutów jest jeszcze z 10 czy 20.

Podsumowując wędkarstwo przynosi mi ogromną radość. Jest to pasja do której się wraca. Ja swego czasu miałem dość długą przerwę. Nie łowiłem kilka lat, ale wróciłem, bo z tego nie da się zrezygnować. Człowiek widząc wędkujących nad wodą zawsze chce łowić. Druga sprawa to nie znalazłem innego interesującego zajęcia na wypełnienie wolnego czasu. Piłka nożna, siłownia to jednak nie to samo co wędkowanie. Z tej pasji jaką jest wędkarstwo zrodziło się również pisanie tego bloga, który nie przynosi mi korzyści finansowych, a daje przede wszystkim zadowolenie, że mogę dzielić się swoimi doświadczeniami i wiedzą, którą cały czas zdobywam. Każdy wyjazd nad wodę to nowe doświadczenia, czy to poznanie nowych osób, doskonalenie technik spinningowych i przede wszystkim co jest w tym wędkarstwie piękne, że woda potrafi czasami pozytywnie zaskoczyć.

Czy dla was wędkarstwo to również tylko ciekawe hobby, czy może coś więcej? Napiszcie w komentarzach jak wy postrzegacie wędkarstwo.

Oceń artykuł:

BeznadziejnySłabyŚredniDobryBardzo dobry (3 głosów, średnia ocen: 5,00 z 5)
Loading...

8 komentarze do “Wędkarstwo – ciekawe hobby

  • 13 września 2017 o 11:06
    Permalink

    Czesc, fajny blog wedkarstwo to piekna zajawka i relaks. jestes w stanie doradzic gdzie warto sie wybrac na polowy i jak dojechac? Kazda rada byla by mile widziana, pozdrawiam!!

    Odpowiedz
    • 18 września 2017 o 00:43
      Permalink

      A skąd jesteś? I jakich ryb szukasz? 🙂

      Odpowiedz
      • 18 września 2017 o 07:44
        Permalink

        jestem z Gdanska ale transport w okolice tez wchodzi w gre 🙂

        Odpowiedz
        • 18 września 2017 o 09:07
          Permalink

          Rekordowe szczupaki złowisz w jeziorze Żarnowieckim, jak i Drużnie – okolice Elbląga (jakieś 80 km). W Nogacie również fajne szczupaki. W te wszystkie miejsca trzeba mieć łódkę. Jeśli lubisz street fishing to w samym Gdańsku masz Motławę i zbiorniki retencyjne, gdzie można sobie czasem naprawdę fajnie połowić. Wisłę w Kiezmarku bym odpuścił, teraz tam budowa nowej S7. Na Motławie czasami z rybą jest trudno, ale ta woda potrafi od czasu do czasu to wynagrodzić. Na komercję nie jeżdżę, więc się nie wypowiadam.

          Odpowiedz
          • 18 września 2017 o 10:17
            Permalink

            wlasnie ostatnio bylem zobaczyc miejsca na Wisle obok miejscowosci Leszkowy widzialem fajny dostep do wody ale tak jak piszesz sasiedztwo budowy S7 nie zacheca. Mimo wszystko tesknie za polowami w rzekach i pewnie od przyszlego roku oplata PZW bedzie obowiazkowa. Co do rzeki Nogat jest gdzies mozliwosc podjechania autem?(moj glowny research to mapa google) 🙂 komercje troszke pozwiedzalem w tym roku wiec co do tego moge ja doradzic udalo mis ei tez zebrac grupe ludzi na FB ktorzy tez sluza pomoca 🙂 dzieki za wskazowki pewnei sukcesywnei bede poznawal teren! polamania i normalnej pogody (bo ostatnio z tym ciezko)!

          • 18 września 2017 o 10:23
            Permalink

            Jeśli chodzi o Nogat to ja łowiłem głównie w Jazowej. Od strony Gdańska skręca się przed mostem w lewo. Auto też można postawić niedaleko kanału Jagiellońskiego. Tam też można dużego okonia dostać przy łączeniu Nogatu z kanałem. Z komercji pod drapieżnika coś polecasz?

          • 18 września 2017 o 10:48
            Permalink

            Lowisko liniewo zapowiadalo sie calkiem fajnie i slyszalem pozytywne opinie jesli chodzi o spining, niestety zdazylem byc tam tylko raz (mimo wszystko jesli chodzi o komercje to dobra opcja), duzy plus to ze mozna wynajac lodke na miejscu. Jest tez lowisko piaseczno ale to droga impreza tam nie bylem (uznalezm ze za duze koszta).

  • 17 września 2017 o 23:04
    Permalink

    Potwiedzam, to bardzo ciekawe i wciągające hobby. Nigdy mi się nie znudzi. Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *