Przynęty Keitech Easy Shiner

Przynęty Keitech Easy Shiner

Sobotnie przedpołudnie postanowiłem spędzić nad Motławą. Słoneczna pogoda, dodatnia temperatura zachęcały do spinningowania. Postanowiłem poszukać większych okoni i wypróbować nowe przynęty. Łowiłem na odcinku Motławy należącym do Spółdzielni Rybołówstwa i Przetwórstwa „TROĆ” Tczew.Motława GdańskMotława w Gdańsku

W tygodniu zaopatrzyłem się w nowe rippery Keitech Easy Shiner, które zdecydowałem się wypróbować. Na hak nr 3 założyłem gumę Easy Shiner 4″ – 10 cm. Używałem główki jigowej z kołnierzem o wadze 3 g. Już na początku zauważyłem swój błąd, gdyż duży kołnierz za bardzo rozciągnął mi tą gumę i doprowadził do jej uszkodzenia. Nie miałem niestety przy sobie innego rodzaju główek, więc w trakcie łowienia praktycznie nie rotowałem kolorami, gdyż szkoda było mi uszkadzać kolejne gumy. Do tego rodzaju gum polecam zdecydowanie zbrojenie w haki bez ołowianego kołnierza. Keitech Easy ShinerKeitech Easy Shinerripper Keitech Easy ShinerKeitech Easy Shiner to gumy bardzo delikatne. Sama praca tych japońskich ripperów jest naprawdę bardzo ciekawa. Fajnie rusza się korpus jak i ogon przynęty, o ile hak znajdzie się w połowie tzw. kieszonki. Kieszonka to takie specjalnie nacięcie w tych gumach. Jeśli hak będzie bliżej ogona, to korpus porusza się już trochę gorzej, ale świetnie pracuje wtedy ogon przynęty. Wyglądem i pracą gumy przypominają narybek. Jeśli chodzi o ich odporność na ataki drapieżników to zbyt krótko ich używam, aby móc rzetelnie to przedstawić. Opinie w sieci na temat wytrzymałości Keitechów są różne.

Efekty 3 godzin łowienia to tylko 1 okoń, aczkolwiek było jeszcze ładne branie, ale nie udało mi się dobrze zaciąć.Okoń Motława Keitechy, a konkretnie model Easy Shiner z pewnością będę testował dalej. Nie mniej jednak wypróbuje teraz rozmiary – 2″ i 3″, czyli 5 i 7 cm.

Poza Keitechem porzucałem również seledynowym twisterem – 8 cm, ale bez żadnego efektu.seledynowy twister 8 cm Zakładając tego twistera widać różnicę gołym okiem, że Easy Shiner są dużo bardziej miękkie.

Łowienie zakończyłem w samo południe, gdyż brań nie było, a i odczuwałem już zimno. Podsumowując – wypad średnio udany, jeśli chodzi o gumy Keitech Easy Shiner pewnie jeszcze nieraz zagoszczą na łamach mojego bloga.

Oceń artykuł:

BeznadziejnySłabyŚredniDobryBardzo dobry (Co sądzisz o wpisie?)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *