Port Łeba – wędkowanie

Nie wypalił wyjazd nad jezioro Narie do Bogaczewa, więc zdecydowaliśmy z żoną, że pojedziemy na krótki urlop do Łeby. Wybraliśmy się na początku czerwca, aby uniknąć tłumów, które pojawią się w ścisłym sezonie.


Łeba wędkowanieport w ŁebieŁeba port

Jakie zezwolenie na wędkowanie w Łebie?
Na łowienie w porcie Łeba trzeba posiadać zezwolenie morskie. 7 zł kosztuje tygodniowy okres łowienia, za miesiąc płacimy 11 zł, a za cały rok 42 zł. Ja mam akurat na cały rok z racji tego, że w Gdańsku łowię również na wodach morskich. Opłaty wnosi się na rachunek Okręgowego Inspektoratu Rybołówstwa Morskiego w Słupsku. Podczas kontroli na wodach morskich pamiętajcie o dowodzie uiszczenia opłaty za wędkowanie, należy posiadać przy sobie także dowód osobisty.

Pojechałem do Łeby z myślą, że uda się złowić jakiegoś konkretnego okonia powyżej 40 cm, bo podobno takie się tam trafiają. Poza okoniami spodziewać się można sandacza, leszcza, czy węgorza. Więc nie tylko spinningiści znajdą tutaj coś dla siebie.

Leszcze i węgorze z tego co zauważyłem łowi się tutaj z gruntu na czerwonego robaka. Ciężarek 30-40 g.

Wędka na rzekę Łeba
Na wyjazd zabrałem ze sobą tylko jedną wędkę, którą na co dzień nie łowię. Była to wędka Konger Streeto UL2002 o długości 2 metrów i ciężarze wyrzutu 2-9 g. Wziąłem ten kijek dlatego, że ciężko tutaj łowić na lekko jak na Motławie. Z reguły w porcie Łeba jest około 4 metrów głębokości, w zależności od stanu wody. Dodatkowo spory jej uciąg, więc łowienie mikro przynętami na czeburaszkach jest praktycznie niemożliwe. Konger Streeto bez problemu dał sobie radę z główkami 10-12 g i przynętami wielkości 3″ i 4″. W niektóre dni uciąg był tak duży, że postanowiłem zmontować zestaw drop shot i zwiększyć obciążenie do 22 g. Kijek ma spory zapas jeśli chodzi o ciężar wyrzutu, aczkolwiek zestaw i tak lekko się przesuwał po dnie. Nie chciałem już go mocniej obciążać, gdyż bałem się o to, aby nie połamać szczytówki. Jeśli ktoś szuka spinningu na miejskie odcinki typu Motława, czy rzeka Elbląg to Konger Streeto UL2002 z czystym sumieniem spełni jego oczekiwania. Można tą wędką łowić na lekko, jak i bez problemu założyć główki 10-15 g z przynętami do 10 cm. Bez problemu połowimy bocznym trokiem, czy metodą drop shot stosując obciążenia powyżej 10 g.

Kołowrotek do wędki Konger Streeto UL2002
Do Konger Streeto UL2002 polecam kołowrotek Daiwa Ninja 2000A. Może nie jest to idealne wyważenie, ale w tym przedziale cenowym ten kołowrotek jest godny uwagi. Z nieco droższych godny uznania jest lekki młynek Daiwa Exceler LT2000D.

Plecionka
Na ten kołowrotek mam nawiniętą plecionkę Dragon Invisible Braid 0,06 mm (4,90 kg). Cicha i dobra plecionka, która kosztuje około 90 zł. Do plecionki dowiązuje około 80 cm fluorocarbonu Soflex – 0,16 mm firmy Momoi. Nie używam krętlików z agrafkami. Przynętę wiążę za każdym razem bezpośrednio do fluorocarbonu.

Przynęty
Każda woda rządzi się swoimi prawami. Warto porozmawiać i podpatrywać na co łowią miejscowi, bo oni wiedzą co jest skuteczne. Drugiego dnia pobytu musiałem udać się na wędkarskie zakupy, gdyż moje pudełka nie były dostosowane pod tą wodę. W Łebie są 3 sklepiki wędkarskie, w których nie ma zbyt dużego wyboru. Przede wszystkim 2 marki, które wiodą tutaj prym to Jaxon i Relax. Odwiedziłem wszystkie sklepiki i kupiłem trochę ripperów. Wszelkiego rodzaju wahadłówki, obrotówki, poppery, wirujące ogonki na tej wodzie nie przynoszą efektu. Sam również przetestowałem to przez kilka godzin i nie miałem ani jednego brania. Poniżej wstawiam zdjęcie przynęt, które są na tej wodzie dość popularne przy łowieniu sandaczy i okoni. Niestety nie będę podawał nazw i rozmiarów, gdyż większości ich nie znam, a nie chce nikogo wprowadzać w błąd. Chodzi bardziej o to, aby pokazać kolory i rodzaje gum.

Ripper z czerwonym ogonkiem
ripper z czerwonym ogonkiem

Kopytka Kongera i Relaxa
kopytka na sandaczakopyto na sandacza

Sandaczowy ripper
sandaczowy ripper

Kopyto Savage Gear Cannibal i ripper w kolorze Firetiger
gumy firetiger

Keitech Easy Shiner Pro Blue Red Pearl 3″ i 4″
Keitech Easy Shiner Pro Blue Red Pearl

Twisterki na okonia firmy Traper
twisterki na okonia traper

Wyniki łowienia
Podczas 5-dniowego pobytu udało mi się złowić tylko 3 niewymiarowe sandacze. Nie złowiłem ani jednego okonia. Brań praktycznie nie było, miałem może jeszcze 3 brania, w tym jedno dość mocne z opadu. Ogólnie bardzo słabo. Kombinowałem z przynętami i metodami łowienia dość mocno, ale nic nie przynosiło efektu. Miejscowi również praktycznie bez ryby. Na wielu łowiących przez te kilka dni widziałem tylko 1 miarowego sandacza i kilka okoni złowionych na grunt. Szukałem przyczyny co mogło być nie tak. Być może wpływ miała pogłębiarka, która pracowała niedaleko wyjścia z portu. Po drugie pogoda, było bardzo ciepło i wiatr, który wiał od jeziora, a nie od morza. Rozmawiając z wędkarzami, którzy łowią tam na co dzień potwierdziło się, że zdarzają się czasami kilkudniowe okresy, gdzie ryby praktycznie nie ma. Wypad ogólnie udany, bo człowiek przede wszystkim wypoczął. Ryby były tylko dodatkiem i już tak jest w wędkarstwie, że nie zawsze się dobrze połowi. Czasami to irytuje człowieka, ale starałem się walczyć o jakąś fajną rybkę do końca. Porównując tę wodę do Motławy muszę przyznać, że u nas w Gdańsku jeszcze tej ryby trochę jest i nie ma co narzekać. Jeśli ktoś łowił na rzece Łeba w odcinku portowym i chce podzielić się swoimi przemyśleniami to zapraszam do dyskusji w komentarzach. Do zobaczenia nad wodą.

Oceń artykuł:

BeznadziejnySłabyŚredniDobryBardzo dobry (3 głosów, średnia ocen: 5,00 z 5)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *