Mandula na sandacza

Mandula na sandacza

Za oknami mróz, większość wędkujących cieszy się, że można już wejść na lód. Dla mnie akurat taka pogoda to przerwa w łowieniu, gdyż na lodzie nie łowię. Dlatego jest czas, aby w końcu napisać coś na blogu. Chciałbym poruszyć temat ostatnio dość popularnej sandaczowej przynęty jaką jest mandula.

Nie mam jakiegoś dużego doświadczenia z mandulami. Mam ich kilka sztuk, które testowałem półtora roku temu. W ostatnim sezonie nie łowiłem na mandule, gdyż głównie szukałem okoni, a sandacze były tylko przyłowem. Do napisania tego artykułu skłoniło mnie pytanie od czytelnika, który pytał o prowadzenie manduli. Postaram się odpowiedzieć na to pytanie na tyle ile pozwala mi moja wiedza i dotychczasowe obserwacje.

Czytaj dalej